Tag: rakoń

  • Rakoń od Słowacji

    Rakoń od Słowacji

    Po 3 latach wracamy na Rakoń (1879 m) tym razem od strony Słowacji. Parkujemy niedaleko znanego nam rejonu narciarskiego Spalena (tam gdzie lezie się na Salatyn) i ruszamy pustym szlakiem przez las. Po drodze mijamy całe połacie połamanych drzew, aby dotrzeć pod podejście na Siodło Zabrat (1656 m). Niechcący ładujemy się w podchodzenie puchowym żlebem i idziemy oczywiście na około. W nagrodę cieszymy się dłuższym spacerem piękną granią. Docieramy do szczytu upajając się widokami Zachodnich Tatr. Zjazd polem puchowym do lasu i potem z dechy aż do parkingu.

    Trasa GPS

    Map of the route “Rakoń od Słowacji”: 13,69 km, 1,781 m of climbing and 1,782 m of descent, elevation between 736 m and 1,614 m, time 06:48:16. It is a loop that starts and ends at 49.24415, 19.71312 (latitude, longitude).

    Total distance: 13.68 km
    Max elevation: 1619 m
    Min elevation: 731 m
    Total climbing: 1781 m
    Total descent: 1782 m
    Average speed: 5.15 km/h
    Total time: 06:48:16

    Galeria

  • Wiosenny Wołowiec od Chochołowskiej

    Wiosenny Wołowiec od Chochołowskiej

    Moja pierwsza splitura. Miało być lajtowo, ale oczywiście mnie chłopaki namówili od razu na 2 dniową imprezę. Nie wiedząc co mnie czeka dojeżdżamy do parkingu chyba ok 23:00. Czołówki na łby i idziemy do schroniska na Chochołowskiej. Droga nie ma końca. Udaje się dotrzeć do schronu ale całujemy klamkę. Co teraz? Na szczęście jacyś zawiani kolesie nam otwierają wrota i kimamy na ławach w holu aż do rana.

    Grześ

    Rano ruszamy w stronę Grzesia, jakoś idę na tym splicie (mędząc im cały czas). Mam plan dojścia na Grzesia i zjazdu do schroniska. Aha, żeby nie było tak łatwo to na tej cholernej drodze do schroniska już jeden z kijów mi nie działa (gubię talerzyk i grot) – nie kupujcie tanich kijów. Ufff jesteśmy na Grzesiu i jest przepięknie. Próbuje się pożegnać z chłopakami, ale mówią żebym spróbował jeszcze zaliczyć Rakoń – „No zobacz jak to blisko”. Ulegam.

    Rakoń

    II plan to zjazd z Rakonia. Co, już wiecie, że historia się powtórzy? Oczywiście z Rakonia daję się namówić na Wołowiec. Jest ciężko, siły już nie mam.

    Prawie Wołowiec

    Docieramy pod Wołowiec, gdzie decydujemy się na zjazd. W lesie padamy na polance i zaliczamy drzemkę (?!) Lasem docieramy do schroniska. Krokusy kwitną, więc turystów jest tutaj już milion. Zaliczamy jeszcze jedną noc w schronisku i chłopaki idą rano na inną turę, ja się wysypiam i schodzę do parkingu.

    Dobra, złapałem bakcyla.

    Map of the route “Wiosenny Wołowiec od Chochołowskiej”: 11,27 km, 1,484 m of climbing and 1,221 m of descent, elevation between 877 m and 1,909 m, time 08:25:39. It is a loop that starts and ends at 49.23723, 19.78607 (latitude, longitude).

    Total distance: 11.27 km
    Max elevation: 1918 m
    Min elevation: 876 m
    Total climbing: 1484 m
    Total descent: 1221 m
    Average speed: 6.84 km/h
    Total time: 08:26:09