Tag: pilsko

  • British Columbia w okolicy Pilska

    British Columbia w okolicy Pilska

    Jeden z ostatnich skansenów wyciągowych w polskich górach – Pilsko (1557 m.n.p.m.). Po ostatnim rekonesansie okolic Pilska, wracamy w poniedziałkowy, mroźny poranek odwiedzić tajny spot, do którego przypisaliśmy nazwę „British Columbia”. Po świeżym opadzie, w prognozie lampa, więc musi być dobrze. No i nie zawiedliśmy się.

    Na Pilsko dostajemy się oczywiście siecią nowoczesnych i wygodnych kanap i gondol – jak to w skansenie. Docieramy do Pilska z buta i przyczajeni udajemy się w nasze miejsce. Wystarczy skręcić w [censored] potem w kierunku [censored] i już jesteśmy na miejscu.

    Zaliczamy 3 puchowe zjazdy i 3 podejścia. Tylko nasze linie, tylko nasze. Jak to wyglądało możecie zobaczyć w filmie.

    Trasy GPS nie ma z wiadomych przyczyn – jakby to powiedzieć? Plik się sypnął.

    Galeria

  • Dawno nie było takiego puchu na Pilsku

    Dawno nie było takiego puchu na Pilsku

    Niezapomniany powday na Pilsku. Od kilku sezonów nie było takiego opadu, no więc ruszamy rano na rozjeżdżenie tego pudru. Tym razem bez splitboardów, lecimy na wyciągi z planem na zaliczenie mnóstwa zjazdów. Nawet na trasach warunki są doskonałe, więc odpuszczamy freeride i latamy po trasach, przy trasach, pod nieczynnymi orczykami, przez laski. Ludzi niewiele, więc zaliczamy pierwsze linie na dziewiczym śniegu. To nic, że pochmurno i mglisto my mamy banana na twarzach.

     

  • Szybko na Pilsko póki wyciągi nie działają

    Szybko na Pilsko póki wyciągi nie działają

    W Korbielowie jeszcze (?) nie ruszyły wyciągi, więc od parkingu foczymy na szczyt Pilska. Ludzi zero, no dobra jest jakaś ekipa, która jeździ pasażerskim ratrakiem na Miziowej. Jak dobrze pamiętam to nawet heli stoi na miziowej. Wieje nudą, ale na pilsku za to krajobraz księżycowy i dziewiczy. Jak na razie to jedyny edit wideo bez muzyki. Sorki za to.